Jarmarki stanowią w pewnym sensie kulturalną przeciwwagę dla Brunonaliów i są skierowane do zupełnie innej grupy ludzi. Oficjalne informacje dostępne są na stronie Urzędu Gminy w Klimontowie (www.klimontow.pl).
O Jarmarku napisano już dużo dobrego na stronach UG (nic dziwnego) i dużo złego na forum klimontowskim. Imprezie zarzucano zwykle kiepską organizację, duże ilości alko i ogólne disco relax. W 2008 wreszcie wzięto sobie do serca krytykę i postanowiono poeksperymentować z programem, który miał być ambitniejszy i bardziej rockowy. Chociaż brakło gwiazdy formatu Oddziału Zamkniętego, mieszkańcy dostali wreszcie coś innego niż Classic, Skaner czy Happy End - Braci. Poza tym Kakadu, Kind of Blue i świetny koncert klimontowskich dzikusek - Fahrenheitu (dawne Przednutki).
Patrząc na program 2008, właściwie niewiele się zmieniło - były msze, powitania, wystąpienia i odznaczenia. Brakło kabaretu, ale tą lukę starał się wypełnić Andrzej Lepper. Bez zmian pozostały stałe punkty - wybory rolnika roku, sołtysa roku i miss jarmarku. Było piwo i wesołe miasteczko. Wszystko jednak wyglądało lepiej niż przez ostatnich kilka lat - głównie ze względu na brak jakichkolwiek discopolowych gwiazdek, ale też w dużej części dzięki lepszej organizacji. Nie ma już co prawda tego zapału, który był widoczny w 1997 roku, ale jest dobra rzemieślnicza robota. Wygląda na to, że wszystko idzie w odpowiednim kierunku, co potwierdza tegoroczny koncert Kobranocki.
POBIERZ FILM (1280x720, 112MB)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|











