Klimontów. MUZEUM GEOLOGICZNE
To niesamowite, że w Krainie Ciucholandów i 1001 Rzeczy, Które Można Opisać Jako Fatalne, powstają obiekty tak egzotyczne, jak księgarnia albo Muzeum Geologiczne (Osiecka 56, za cmentarzem). Być może rzeźnia wyglądałaby w tym miejscu mniej obco, ale na szczęście marzeniem Sebastiana Roguli nie była produkcja kiełbasy i od 1 września możemy za parę złotych oglądać kości ssaków plejstoceńskich, amonity, skamieniałości, minerały, tropy, gliniane misy, prehistoryczne narzędzia, meteoryty i dużo innych eksponatów. Te wystawione stanowią tylko część kolekcji. Najnowsze znaleziska pochodzą z wykopalisk w Nawodzicach.
Na osobnej wystawie prezentowane są przedmioty z niezbyt odległej przeszłości (I i II Wojna Światowa, PRL).
Sebastian otworzenie muzeum planował już w siódmej klasie podstawówki - teraz się udało. Spełnił marzenie życia, mimo że ze swoimi umiejętnościami czytania z kamieni i kości mógłby zrobić w Klimontowie bardziej opłacalną karierę szamana. Jest dowodem na to, że jeżeli jesteś dostatecznie wytrwały i dużo pracy poświęcasz na realizację założonych celów, prędzej czy później uda się. Więc jeżeli chcesz grać na saksofonie, nie daj się przekonać do karabinu albo kręcenia betonu.
Bilety: normalny 5 zł, ulgowy 3 zł
Oficjalna strona muzeum:
www.museumgeo.hostei.com
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Rok przed otwarciem:
|
|
|
|
|
|
|
|
|


























