Klimontów.
Okres świetności miasta był stosunkowo krótki, a od ładnych kilku wieków miejscowość próbuje podnieść się z upadku. Do tej pory przeszkadzały w tym pożary, powodzie, zarazy, wojny, powstania i ogólna sytuacja polityczno - gospodarcza. Były oczywiście momenty, gdy jednostki wybitne mimo przeciwności poświęcały się dla ogółu, budując drogi, szkoły i banki.
Nie wpływało to jednak znacząco na wygląd wsi (Klimontów utracił prawa miejskie na życzenie mieszkańców), która wciąż prezentowała się biednie. Do szybkiego rozwoju potrzeba było spokoju - takiego okresu w dziejach, kiedy nie trzeba będzie zajmować się odbudowywaniem po raz kolejny spalonych domów. Los chciał, że wieś swoją szansę dostała teraz. Historia oceni czy władze i mieszkańcy wykorzystali ją w odpowiedni sposób.
|








